O autorze
Marta Maciszewska-Malinowska- mama Wiktora, coach dla Mam, twórca FAMILY MANAGER firmy wspierającej pracujących rodziców. Prowadzi warsztaty online, webinaria, coaching dla Mam, konsultacje i programy Working Parents dla firm.
Wielka fanka męskiej siatkówki i poznańskiej kapeli Muchy. Na blogu pisze o relacji mama-praca i o dobrych praktykach na rynku.

Dobre firmy nawet na porodówce

www.pixabay.com
Wszystko zależy od tego na co zwraca się w życiu uwagę. Ja mam oczy i uszy szeroko otwarte na firmy, w których dobrze pracuje się rodzicom i spotykam je niemal na każdym kroku, nawet na porodówce.

W sierpniu przebywałam kilka dni w szpitalu ze względu na narodziny mojej córki. Każda mama wie, że poznaje się wówczas wiele innych kobiet i ich historie, nie tylko te porodowe. W ten sposób wysłuchałam historii o dobrym pracodawcy i nawet byłam świadkiem jego rzeczywistego zaangażowania.

Jedna z mam opowiedziała mi o tym, że kiedy dowiedziała się, że jest w ciąży było to dla niej ogromne zaskoczenie, ponieważ lekarze dawali jej minimalne szanse na to, że będzie mieć dzieci. Od roku pracowała w agencji reklamowej na umowę zlecenie odnawianą co miesiąc. Agencja reklamowa to jest miejsce, w którym najczęściej zamiast mnożyć etaty mnoży się obowiązki przypadające na jednego pracownika, jest bardzo szybkie tempo pracy i walka o klienta. Spodziewała się, że mimo dobrej relacji z firmą będą musieli się pożegnać. Od razu powiedziała managerowi o ciąży, ponieważ od początku pojawiły się też problemy zdrowotne.

Jak zachował się manager?

Manager pogratulował i zaproponował przejście na umowę o pracę na czas nieokreślony. Powiedział, że jest bardzo zadowolony z jej dotychczasowej pracy i chce, aby w tym szczególnym czasie czuła się bezpiecznie pod względem zawodowym. Podpisują umowę o pracę, ona może iść na zwolnienie lekarskie i macierzyński, a potem czekają na jej powrót, aby dalej współpracować.


Mało tego. Kiedy po raz kolejny znalazła się w szpitalu w czasie ciąży, właśnie w tym czasie się poznałyśmy, jej manager odwiedził ja w szpitalu i odebrał od niej zwolnienie lekarskie, ponieważ w zaistniałej sytuacji było jej trudno je dostarczyć. Mieszka w okolicy szpitala, więc wracając z biura po prostu sam je od niej odebrał.

Czy to powinien być standard?

Piszę to, ponieważ tak często opowiadamy sobie negatywne historie, a zapominamy o tych wszystkich dobrych firmach i dobrych managerach. A właśnie w ten sposób buduje się dobre standardy – pokazując i mówiąc o tym co dobre, skuteczne i godne naśladowania.

Badania nad pracującymi rodzicami pokazują, że na ich ocenę firmy najbardziej wpływa bezpośrednia relacja z managerem. Są więc i jest ich więcej niż nam się wydaje także tacy managerowie, jak ten opisany powyżej. Jestem pewna, że jego postawa zaowocuje szczerą, dobrą relacją pomiędzy firmą a poznaną przeze mnie mamą. A przecież każdej firmie potrzebny jest lojalny, zaangażowany pracownik, na którego można liczyć w długiej perspektywie czasu.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...