O autorze
Marta Maciszewska-Malinowska- mama Wiktora, coach dla Mam, twórca FAMILY MANAGER firmy wspierającej pracujących rodziców. Prowadzi warsztaty online, webinaria, coaching dla Mam, konsultacje i programy Working Parents dla firm.
Wielka fanka męskiej siatkówki i poznańskiej kapeli Muchy. Na blogu pisze o relacji mama-praca i o dobrych praktykach na rynku.

Najlepszy tatuś na świecie, czyli z czym borykają się pracujący tatusiowie?

Prowadziłam niedawno warsztaty, na których było więcej tatusiów niż mam. Przyznaję, że było to dla mnie duże zaskoczenie i kiedy powstawał FAMILY MANAGER do głowy mi nie przyszło, że doczekam takich sytuacji.

Pracuję także z jedną firmą nad specjalnym programem skierowanym dla tatusiów w firmie. Programem, który doda im sił, pozwoli jeszcze bardziej uwierzyć w siebie w roli ojca i rozwiązać trudności wynikające z bycia pracującym rodzicem.

Na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat zmieniło się bardzo wiele w codzienności rodziców, a jednak o roli ojca i matki cały czas myślimy przez pryzmat stereotypów „ojca zarabiającego na rodzinę i skupionego przede wszystkim na pracy” i „matki najlepszej opiekunki dla dzieci”.

I z takim obciążeniem Ci rodzice pracują po minimum 8 godzin dziennie, dbają o rozwój swoich dzieci wożąc je na zajęcia dodatkowe, spędzają każdą wolną chwilę razem z dziećmi, opiekują się domem i jeszcze jakoś starają się zadbać o swoje relacje.

Jak wygląda rzeczywista sytuacja pracujących ojców? Z jakimi wyzwaniami borykają się na co dzień?

• kult pracoholizmu jako nowego wyznacznika męskości, czyli samiec alfa wychodzi ostatni z biura i zawsze odbiera telefony. Co ciekawe towarzyszy temu także tzw. syndrom doubtfire nawiązujący do znanego filmu o ojcu w przebraniu. Dziś tatusiowie mimo że nie zgadzają się z kultem pracoholizmu i woleliby spędzić więcej czasu z rodziną niż w biurze nie komunikują tego z poziomu pracownika – rodzica (niemęskie), tylko szukają innych bardziej ogólnych argumentów

• ojcowie odczuwają taki sam konflikt wewnętrzny jak mamy w związku z proporcjami work-life balance (78% martwi się, że za mało czasu spędza z dziećmi)

• jeśli mieliby taką możliwość wybraliby więcej czasu z dzieckiem zamiast większej pensji (60%)

• tylko 30% ojców to jedyni żywiciele rodziny, a czas spędzany przez tatusiów z dziećmi wzrasta na przestrzeni lat (w 1965 roku wynosił 2,6 h na tydzień, w 2000 6,5 h na tydzień)

a co bardzo ciekawe:

• dzieci, z domów, w którym jest zaangażowany tatuś spędzający z nimi czas mają lepsze wyniki w nauce i mniejsze problemy z poczuciem własnej wartości

• mężczyźni są często odsuwani przez kobiety od opieki nad dzieckiem ze względu na stereotyp, że „matki są z natury lepszymi opiekunkami” i to powoduje u ojców brak pewności siebie w wykonywaniu obowiązków rodzicielskich

Przedstawione dane pochodzą z badań amerykańskich (źródło: S.Meers, J.Strober 50/50 Przewodnik dla pracujących rodziców, wyd. Mamania).

Oznacza to, że tatusiowie są doskonałą grupą do pracy nad swoim rodzicielstwem i work-life balance. Mają wiele podobnych do kobiet problemów w tym obszarze, a zapominamy o nich zgodnie ze stereotypem, że ich interesuje przede wszystkim praca.

Porzucenie kostiumu Mrs. Doubtfire i szczere przyjrzenie się tym tematom odbędzie się z wielką korzyścią dla dzieci, mamy i rynku.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...