O autorze
Marta Maciszewska-Malinowska- mama Wiktora, coach dla Mam, twórca FAMILY MANAGER firmy wspierającej pracujących rodziców. Prowadzi warsztaty online, webinaria, coaching dla Mam, konsultacje i programy Working Parents dla firm.
Wielka fanka męskiej siatkówki i poznańskiej kapeli Muchy. Na blogu pisze o relacji mama-praca i o dobrych praktykach na rynku.

Dwie Godziny dla Rodziny

Lawinę może uruchomić nawet jeden malutki kamień. Znam taki kamień z kategorii „przyjaciel pracujących rodziców”, który może uruchomić lawinę dobrych rozwiązań w firmie.

Fundacja Humanites - Sztuka Wychowania, założyciel portalu Mam rodzinę.pl organizują co roku fantastyczną akcję „Dwie Godziny dla Rodziny”. O co chodzi? Zapraszają pracodawców do włączenia się w obchody Międzynarodowego Dnia Rodziny - 15 maja. W ramach obchodów:

• Firma daje szansę swoim pracownikom, aby 15 maja skończyli pracę 2 godziny wcześniej i spędzili ten czas ze swoimi najbliższymi (jeśli ze względu na charakter pracy jest to niemożliwe, mogą to zrobić w innym dniu)
• Pracownikom zostaje przekazana informacja o skróconym czasie pracy oraz o haśle przewodnim danego roku np. w 2015 roku „Wspomnienia łączą pokolenia”, jako inspiracji do rodzinnych i firmowych rozmów, spotkań etc.
• W ramach świętowania firma może także zorganizować inne wydarzenia i podzielić się z organizatorami relacją

Co z tego ma pracodawca?
Dołącza do grona firm przyjaznych rodzinie, logo firmowe znajduje się na stronie akcji, czyli korzyści wizerunkowe. Jeśli zrobi to pierwszy raz to także zaskoczonych, ale bardzo zadowolonych pracowników.

Dlaczego to może być kamień uruchamiający lawinę?
Akcja jest prosta, angażuje wszystkich w firmie, daje konkretną korzyść pracownikom i pracodawcy. Inicjatywa o włączeniu się w akcję może z powodzeniem wyjść od rodziców w firmie. Celowo piszę o tym teraz, aby można było już zacząć szykować grunt pod 2016 rok i wpisać to wydarzenie w kalendarz firmy.


Jest to przede wszystkim doskonałe rozwiązanie dla firm, które nie mają jeszcze żadnego wsparcia dla rodziców. Można podłączyć się pod coś co już istnieje, dołączyć do grona innych firm i jest to konkretny, łatwy do sprawdzenia zbiór (sprawdź tutaj , kto wziął udział w 2015 roku). Takie argumenty łatwiej trafią do pracodawcy niż inicjatywa stworzenia czegoś do zera, tylko w ramach firmy. Poza tym akcja dotyczy całej rodziny, a nie tylko pracujących rodziców, warto od tego zacząć. Mały kamyk, który można łatwo wprowadzić w ruch.

Potem trzeba monitorować, jakie efekty akcja przyniesie dla pracodawcy. Zbadać zadowolenie pracowników, pochwalić się udziałem i poinformować o tym klientów. Kamyk do kamyka w stronę dostrzeżenia i wspierania pracujących rodziców. Jeśli firma dzięki tej akcji zacznie myśleć o sobie, jako o firmie przyjaznej rodzinie może za jakiś pojawi się gotowość na więcej?
Trwa ładowanie komentarzy...